30 sierpnia 2018

Ruch to zdrowie! Bieganie i fitness poprawią nie tylko wygląd

Już od wczesnych lat szkolnych – a nawet już w przedszkolu – dzieci przyzwyczajane są do aktywnego spędzania czasu na lekcjach wychowania fizycznego, które mają pozytywnie wpływać na ich kondycję i zdrowie.

Być może nieco ukrytym zadaniem takich zajęć jest zachowanie dobrego nastawienia do aktywności fizycznej nawet po ustaniu obowiązku szkolnego. Niestety, wiele osób po opuszczeniu szkolnej sali gimnastycznej wybiera raczej pasywny odpoczynek. A to duży błąd, bo ruch potrzebny jest w każdym wieku i w każdej sytuacji – nie tylko dla zachowania zdrowia, ale też dla podtrzymania dobrego samopoczucia.

Czy wiedzieliście, że szachy to bardzo aktywny sport? Nie, to nie żart! Jak się okazuje, profesjonalni szachiści, aby zachować odpowiednią koncentrację i dobrą formę psychiczną, spędzają godziny na halach sportowych, kortach tenisowych, bieżniach i boiskach. Bez odpowiedniego przygotowania fizycznego nie ma również wyników na szachownicy. Nie bez powodu obecnego mistrza świata często widuje się z piłką przy nodze czy na wycieczkach rowerowych, a wicemistrza – z rakietą tenisową, z którą trenuje razem z jedną z najlepszych rosyjskich tenisistek na świecie.

Skoro nawet szachiści (którzy – zdawałoby się – jedyne co robią, to godzinami siedzą przed deską szachową) tak doceniają wartość ćwiczeń fizycznych, to być może każdy z nas powinien się nad tym zastanowić. Wszak wszyscy na swój sposób jesteśmy trochę szachistami – na przykład siedząc godzinami bez ruchu w biurze przed komputerem.

Sport tylko w telewizji?

Podczas ostatnich Mistrzostw Europy w Lekkoatletyce w Berlinie reprezentacji Polski zaskoczyła chyba nawet samą siebie, zajmując w końcowej klasyfikacji medalowej drugie miejsce, zaraz za Wielką Brytanią i przed Niemcami. Łącznie zdobyliśmy 12 medali, z czego 7 złotych, czyli tyle samo co Brytyjczycy. Jednak osiągnięcia reprezentacyjne wcale nie muszą przecież oddawać aktywności fizycznej całego społeczeństwa. Skłaniać by się można raczej ku stwierdzeniu, że są to przypadki indywidualne, choć oczywiście dla całego narodu bardzo chwalebne.

Jak często rusza się więc polskie społeczeństwo, które przecież tak mocno kibicuje Polakom z okazji różnych imprez sportowych, również tych lekkoatletycznych? Łukasz Witczak pisał dla Sportowych Faktów na Wirtualnej Polsce, że w 2017 roku połowa z 10 najchętniej oglądanych transmisji telewizyjnych stanowiły imprezy sportowe. Czy jednak oglądanie sportu w telewizji przekłada się na uprawianie sportu w realnym życiu?

Polacy ruszają się coraz żwawiej i nie tylko w klubie sprotowym

Pewnie niejedna osoba już odpowiedziała sobie w myślach, że w dobie Internetu, powszechnego braku czasu i (zdawałoby się) jeszcze powszechniejszego lenistwa, odsetek społeczeństwa regularnie uprawiający sport jest zapewne znikomy. Jednak przeprowadzane w ostatnich latach badania okazują się całkiem obiecujące i optymistyczne. Pod koniec zeszłego roku Santander Consumer Bank przeprowadził ankietę, według której prawie 70 procent Polaków zadeklarowało regularne uprawianie sportu. Co więcej, niemal 40 procent zachęca do ćwiczeń również swoich najbliższych. Widocznie do coraz większej liczby Polaków trafiają argumenty, że ćwiczenia fizyczne mają ogromny wpływ na codzienne funkcjonowanie człowieka.

– Uprawianie sportu w dużym stopniu wpływa nie tylko na nasz wygląd, ale też na samopoczucie i stan zdrowia. Większość Polaków wie, że sport pomaga zadbać o kondycję i sprawność; dużo rzadziej uświadamiamy sobie zbawienny wpływ ćwiczeń na nasz układ odpornościowy i działanie organów wewnętrznych. Podczas aktywności fizycznej dotleniamy mózg, usuwamy napięcie nagromadzone podczas całego dnia, pobudzamy krążenie i wyciszamy emocje oraz negatywne odczucia – mówił w wywiadzie dla „Polska The Times” Mirosława Krzyścin z Santander Consumer Banku, pełniący rolę koordynatora Akademii Zdrowia Santandera.

Run, Forrest, run!

Jedną z tych form aktywności fizycznej, którą upodobali sobie Polacy w ostatnich latach, jest bieganie. Często rekreacyjne, w najbliższej okolicy domu czy mieszkania, czasem również połączone z ambitniejszymi celami, jak starty w maratonach, półmaratonach albo na krótszych, ale za to nieco bardziej intensywnych dystansach. Z przeprowadzonych kilka lat temu przez IBRIS badań wynikało, że bieganie uprawia prawie jedna czwarta polskiego społeczeństwa, a wydatki na rzeczy związane z tą formą aktywności fizycznej wynosiły prawie 2 miliardy zł (przede wszystkim obuwie i odzież sportowa). Biegają przede wszystkim młodzi i wykształceni, którzy chcą zadbać o swoją kondycję fizyczną i psychiczną.

– Wśród kobiet odsetek biegających wynosi 20,8 proc, a wśród mężczyzn 23,1 proc. Niemal 27 proc. biegaczy ma wykształcenie wyższe, a 40,9 proc. dysponuje dochodem miesięcznym powyżej 5 tys. zł. Jedna trzecia spośród nich to single – mówił w 2015 roku dla portalu eurosport.interia.pl Marcin Duma, prezes instytutu IBRIS.

Jednak trzeba pamiętać, że biegi, które niosą za sobą zbyt wielkie obciążenie, niekoniecznie muszą wyjść na zdrowie. Jak mówi prof. Mariusz Jędrzejko, dyrektor Centrum Profilaktyki Społecznej dla portalu rynekzdrowia.pl:

– Rekreacyjne bieganie jest cudowne, zwiększa dopływ krwi do mózgu, co poprawi jego pracę; zmniejsza ryzyko zgonu z wszelkich przyczyn. Taki bieg to samo zdrowie. Problem zaczyna się wtedy, gdy wysiłek jaki wkładamy w bieg jest zbyt obciążający dla organizmu. Trzeba pamiętać, że nic co jest ekstremalne nie jest zdrowe.

Fitness coraz popularniejszy

Równie popularny staje się fitness, rozumiany często nie tylko jako rodzaj ćwiczeń, ale w ogóle aktywny styl życia. Ruch fitness, który został zapoczątkowany kilka dekad temu w Stanach Zjednoczonych, w ostatnich latach bardzo szybko rozwija się w Europie, w tym również w Polsce. Jak czytamy na stronie Deloitte: „Wartość europejskiego rynku fitness w 2017 roku wyniosła 26,6 mld euro, czyli o 3,8 proc. więcej niż rok wcześniej. W ciągu ostatnich czterech lat rynek rósł średnio o 3,7 proc. rocznie. Podobnie jak w poprzednich latach niemal dwie trzecie przychodów wygenerowało pięć krajów: Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy, Hiszpania. (…) Pierwsza dziesiątka największych rynków fitness w Europie, w tym Polska, wygenerowała 83 proc. z 26,6 mld euro ubiegłorocznych przychodów. Łącznie w 2017 roku z ofert klubów fitness korzystało 60 mln Europejczyków, a według szacunków w 2025 roku może być to już blisko 82 mln osób”.

W 2016 roku Deloitte zapowiadał, że 2021 roku nawet 4 miliony Polaków może być członkami klubów fitness. Dostęp do nich jest bardzo łatwy i wygodny – jedna sieć ma najczęściej swoje placówki w różnych miastach, tak jak w przypadku My Fitness Place (https://www.myfitnessplace.pl/). Choć skoncentrowane głównie w Krakowie, to rozrastają się również na całą południową Polskę – można je spotkać już w Zabrzu, Sosnowcu, można też poćwiczyć na siłowni w My Fitness Place Gliwice.

Jedyną więc barierą przed rozpoczęciem aktywnego i zdrowego trybu życia wydają się nasze zahamowania wewnętrzne. A wystarczy odrobinę silnej woli, aby przez regularne ćwiczenia fizyczne uzdrowić nie tylko swoje ciało, ale również i ducha.

PODOBNE

Odniosłaś sukces
w pracy nad sylwetką? Podziel się nim z innymi! Przyślij nam swoją historię