Rozmontuj stres

Drżenie rąk, suchość w ustach, ból brzucha lub głowy to niejedyne jego skutki. Sprzyja
też otyłości, problemom z kręgosłupem,
a nawet…
próchnicy zębów! Stresu nie unikniesz, możesz jednak skutecznie go rozbroić.

ŻYCIE BEZ STRESU TO MRZONKA.
Stresujemy się zerkając na zegarek, czekając na windę, idąc na randkę, widząc oczko w rajstopach… Takie małe „skoki adrenaliny” stanowią naturalny składnik codzienności
i nie są groźne dla zdrowia. Przeciwnie: mobilizują do działania, a nawet skłaniają do pozytywnych życiowych zmian. Jak wtedy, gdy po kolejnym kwadransie przestanym w korku decydujesz się zrezygnować z jazdy do pracy samochodem i przesiąść na rower. Taki „dobry”
stres, zwany eustresem, wywołuje oczywiście pewien dyskomfort, na który ciało może zareagować suchością w ustach, drżeniem rąk, zaciskaniem szczęk. Jeśli jednak po stresującej rozmowie z szefem odprężasz się i żartujesz na ten temat z koleżankami z pracy, wszystko jest w porządku.

Get the Flash Player to see this content.
Pomyśl o bieganiu

Na przełomie marca i kwietnia bieżącego roku, w Gazecie Wyborczej ukazał się cykl artykułów dotyczących biegania.
Jeden z nich poruszał bardzo interesujący problem, którym od pewnego czasu żyje środowisko biegaczy na całym świecie,
również w Polsce. Wszystko zaczęło się od książki „Born to Run” („Urodzeni biegacze”), która nie została jeszcze
przetłumaczona na język polski. Autorem jest zapalony biegacz – Christopher McDougall. Książka weszła na rynek w 2009
roku i bardzo szybko stała się bestsellerem. McDougall stawia tezę, że po pierwsze, jesteśmy stworzeni do biegania
na długich dystansach, a po drugie, powinniśmy to robić boso. Czy ma rację? Czy naprawdę nadszedł czas,
by zrzucić buty do biegania i na bosaka odkryć to, do czego ewolucja przygotowała nasz gatunek już 2 miliony lat temu?

Dbasz o dietę, a mimo to wciąż nie możesz schudnąć?
Sprawdź, czy twoje dobre nawyki na pewno służą fi gurze – i zmodyfikuj je tak, by znowu działały na twoją korzyść. TUCZĄ
dieta Dbasz o dietę, a mimo to wciąż nie możesz schudnąć?
Sprawdź, czy twoje dobre nawyki na pewno służą fi gurze – i zmodyfi kuj je tak, by znowu działały na twoją korzyść.

Najlepsze chęci nie gwarantują sukcesu w odchudzaniu. Nie wystarczy codzienne sięganie po sałatki, gotowanie posiłków w domu i jedzenie małych porcji co 3 godziny. Również dobre nawyki mogą ewoluować w zwyczaje, które szkodzą fi gurze. Nie tak trudno jednak zweryfi kować je i naprawić. Znasz ogólne zasady i jesteś na dobrej drodze do osiągnięcia celu – wybierz tylko właściwy kierunek!