27 sierpnia 2018

Trenujesz regularnie, a nagle pojawiają się duszności i suchy kaszel?

Zobacz o co chodzi!

Nagle podczas treningu lub po nim pojawiają się duszności, suchy kaszel i ogromne osłabienie. Znasz to?

To atak astmy wysiłkowej. Nie panikuj! Można sobie z nią poradzić (i nadal uprawiać sport).

Atak astmy wysiłkowej, zwłaszcza gdy zdarza się pierwszy raz, może poważnie wystraszyć i zaskoczyć. Osoby, które mają zdiagnozowaną astmę oskrzelową, są też bardziej narażone na astmę wysiłkową (EIA – excercise inducted astma) określaną inaczej „wysiłkowym skurczem oskrzeli”. Szacuje się, że 90% z nich miewa trudności z oddychaniem podczas intensywnej pracy fizycznej. Jednak można nie mieć tej choroby, być w świetnej formie i też doświadczyć skurczu oskrzeli w trakcie wysiłku fizycznego lub po jego zakończeniu, czasem nawet 4-8 godzin później.

Część osób, poza tymi sytuacjami nie obserwuje u siebie żadnych innych objawów astmy czy alergii, więc w ich przypadku to nie przewlekły stan zapalny dróg oddechowych powoduje nagły skurcz oskrzeli – tłumaczy dr n. med. Małgorzata Faber, alergolog i pulmonolog.

U różnych osób atak może przebiegać w różny sposób, ale zazwyczaj objawami astmy wysiłkowej są: suchy kaszel, świszczący oddech, ucisk w klatce piersiowej, czasami osłabienie. Stres dodatkowo to nasila. U około 50% osób, które doświadczyły ataków EIA, obserwuje się też zjawisko tzw. refrakcji powysiłkowej. To znaczy, że ponowny wysiłek podjęty do czterech godzin po wysiłku nie wywołuje już kolejnego ataku.

Przyczyny astmy wysiłkowej nie są do końca wyjaśnione. Na pewno jednym z negatywnych bohaterów jest powietrze, które kiedy wykonujemy intensywną pracę fizyczną, przepływa przez drogi oddechowe, gwałtowniej, niż gdy jesteśmy w spoczynku. Wtedy, według teorii termicznej, dochodzi do ochłodzenia błony śluzowej oskrzeli, a następnie do jej ocieplenia po zakończeniu wysiłku. To prowadzi do jej przekrwienia, zwiększenia wydzielania śluzu i skurczu oskrzeli. Z kolei według teorii osmotycznej wdychane gwałtownie powietrze wysusza błony śluzowe i to właśnie prowadzi do duszności.

ZŁOTE ZASADY

Atak astmy wysiłkowej absolutnie nie wyklucza uprawiania sportu. Trzeba jednak zmienić trochę podejście do treningów, dobrze je rozplanować i przestrzegać kilku zasad:

  1. Nigdy nie rezygnuj z rozgrzewki i rób ją mniej więcej 60 minut przed właściwymi ćwiczeniami (chodzi o to, by wykorzystać zjawisko refrakcji) - tu dowiesz się jak prawidłowo się rozgrzać przed treningiem;
  2. W pierwszej części treningu rób przerwy na odpoczynek;
  3. Oddychaj przez nos. Zwiększysz wilgotność błon śluzowych i podniesiesz temperaturę wdychanego powietrza;
  4. Ćwicz w pomieszczeniach, w których jest dość ciepło i wilgotno;
  5. Unikaj treningów na zewnątrz w zimne dni lub zakładaj specjalną maseczkę osłaniającą usta i nos, która zmniejszy różnicę temperatur (zanim powietrze dotrze do oskrzeli, zdąży się już trochę ogrzać);
  6. Jeśli masz infekcję dróg oddechowych zrezygnuj z intensywnych treningów. Możesz ewentualnie ćwiczyć jogę lub pilates, ale najlepiej w tym okresie postawić na odpoczynek.

JAK SOBIE POMÓC?

Jeśli miałaś atak astmy wysiłkowej (zwłaszcza, gdy nie był to tylko jeden epizod), nie ograniczaj się do profilaktyki ale zgłoś się do pulmonologa lub alergologa. Rozpoznanie astmy wysiłkowej opiera się głównie na wywiadzie i wykonaniu próby wysiłkowej – tak zwanego testu ergospirometrycznego. Natomiast leczenie może polegać na zastosowaniu niesterydowych leków przeciwzapalnych, sterydów wziewnych i leków rozszerzających oskrzela. W zależności od nasilenia objawów, leki mogą być przyjmowane codziennie lub tylko doraźnie – bierze się je kilka minut przed podjęciem wysiłku. Oczywiście to lekarz dobiera odpowiedni preparat, ustala sposób dawkowania i decyduje o tym, kiedy zakończyć leczenie. Pamiętaj by skrupulatnie przestrzegać jego zaleceń. Nie zmniejszaj dawki ani tym bardziej nie odstawiaj leków, nawet jeśli poczujesz się dużo lepiej, bo astma może zaatakować ze zdwojoną siłą.

Jeśli mimo włączonego leczenia ataki się powtarzają, wciąż nie musisz całkowicie rezygnować z uprawiania sportu. Na pewno jednak należy skonsultować swą aktywność z lekarzem i nieco zmienić przyzwyczajenia dotyczące treningów, tak, by ataki zdarzały się rzadziej, trwały krócej i miały jak najłagodniejszy przebieg – podpowiada dr Małgorzata Faber.

Tekst: Kamila Pierścienicka

PODOBNE

Odniosłaś sukces
w pracy nad sylwetką? Podziel się nim z innymi! Przyślij nam swoją historię