21 sierpnia 2018

Sposób na zrzucenie kilku kilogramów w 10 dni - przetestowaliśmy go na sobie!

[TEST REDAKCYJNY]

Jak wytrwać w postanowieniach i w końcu osiągnąć wymarzony cel?

Znasz to: wielokrotnie powtarzałaś sobie od poniedziałku, od pierwszego, po urodzinach przyjaciółki, wymówek, żeby odłożyć „wzięcie się za siebie”, odchudzanie, rozpoczęcie jakiejś aktywności fizycznej jest mnóstwo.

Szczególnie dzisiaj, przy tym wiecznym braku czasu na wszystko, dość trudno jest zacząć dbać o siebie. I chociaż z każdej strony, powtarzane jest jak mantra: znajdź dziennie chociaż kwadrans dla siebie – to z realizacją tego postanowienia jest nam najczęściej nie po drodze.

Zapewne też zdajesz sobie sprawę z tego, że dieta to 70% sukcesu, że to od niej tak naprawdę zależy powodzenie treningów, lepsze samopoczucie, czy piękna i promienna cera. Zmieniając styl życia na zdrowy, musisz być pewna, że dostarczasz swojemu organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych, witamin i minerałów.

To co najważniejsze, to Ty musisz chcieć zmienić swoje nawyki żywieniowe, zacząć uprawiać sport i pamiętaj, robisz to dla siebie. Nie dla kogoś drugiego, nie bo tak trzeba, bo taka moda. Dla siebie!

Jestem typem Zosi – Samosi, która najchętniej chciałaby wszystko robić sama i tak do pewnego czasu było również z dietą. Kiedy ponad dwa lata temu, rozpoczęłam przygodę ze zdrowym stylem życia, z intensywnymi treningami, bieganiem wszystkie posiłki przygotowywałam sama. Gotowanie nigdy nie było dla mnie problemem, ale szczerze mówiąc po pewnym czasie miałam serdecznie dość przygotowywania posiłków dla siebie i mojej rodziny i jeszcze kreatywnego podejścia do różnorodności. Owszem starałam się łączyć moją dietę z żywieniem mojej rodziny ale zdajecie sobie sprawę, że nie zawsze jest to proste – szczególnie jeśli w grę wchodzi wyżywienie dzieci.

Nieco ponad miesiąc temu miałam przyjemność przetestowania cateringu dietetycznego. Już od dłuższego czasu zastanawiałam się nad tą opcją, szczególnie że od nowa chciałam wrócić do „reżimu” treningowo – dietetycznego. Niestety opinie moich znajomych o „pudełkach” nie były zbyt pochlebne i najczęstszym zarzutem była monotonia, brak przypraw i nijakość jedzenia.

Do testów wybrałam CATERING DIETETYCZNY „POMELO”. Dlaczego? Po pierwsze zasugerowałam się opiniami w Internecie, a po drugie widziałam jak skutecznie, dzięki niemu do triathlonu przygotowuje się Kasia Stankiewicz. Wybrałam do testów opcję 10 dniową i 1500kcal – dostawałam 5 posiłków dziennie. Dietetyk z POMELO dokładnie wypytała mnie o moje gusta jedzeniowe, smaki, czy mam alergie pokarmowe, czy mam jakieś specjalne życzenia co do posiłków, a może są takie produkty, których nigdy nie zjem. To pozwoliło przygotować idealnie dopasowaną do mnie dietę!

10 dni to nie jest długi czas ale wystarczający, żeby ocenić smak, różnorodność, dopasowanie do gustu i skuteczność. Przed rozpoczęciem diety zmierzyłam się i chyba najbardziej ciekawa byłam efektów końcowych i czy moje obwody spadną. W trakcie tych 10 dni – 2 razy biegałam 5km i codziennie z pracy i do pracy jeździłam rowerem. Nie chciałam za bardzo zaburzyć mojej oceny skuteczności diety pudełkowej codziennymi treningami.

MOJE SPOSTRZEŻENIA I WYNIKI TESTU

Po pierwsze: zgodnie z umową, codziennie rano, kiedy schodziłam do pracy – w okolicy godziny 7.00 torba z jedzeniem czekała na mnie na recepcji w moim budynku. Muszę wam się przyznać, że codzienne odpakowywanie tej paczki to jak rozpakowywanie prezentów od Mikołaja ;).

Po drugie: czego bałam się najbardziej – różnorodność! Przez 10 dni nie zdarzyło się, żeby posiłki się powtórzyły – i chociaż nie mam problemu na co dzień z powtarzaniem posiłki – tu ogromny plus! Miałam wrażenie, że posiłki z „Cateringu POMELO” przygotowywane były idealne pod mój gust – nie było dnia, kiedy coś mi nie smakowało. Wszystko idealnie doprawione i przede wszystkim PRZEPYSZNE – taką dietę ja rozumiem!

Po trzecie: skuteczność – fakt, te 1500 kcal to dla mnie dziennie trochę za mało. Ale to ja się uparłam na taką ilość kalorii – dietetyk z POMELO radziła odrobinę więcej, ale ja chciałam przetestować właśnie tę. To co najważniejsze, po 10 dniach stosowania diety schudłam w obwodach po mniej więcej 2-3 cm i przede wszystkim czułam się lekko i pełna energii. W kryzysowych sytuacjach, które pojawiały się przede wszystkim przez pierwsze 2-3 dni sięgałam po jakiegoś owoca, orzechy, czy warzywa i ewentualnie po kawę z mlekiem.

Po czwarte: to co dla mnie szalenie ważne – dieta pudełkowa chcąc nie chcąc uczy systematyczności i regularnego jedzenia. Jakoś tak mój mózg automatycznie zaprogramował się na jedzenie co ok. 3 godziny i skutecznie się tego trzymałam – a muszę przyznać, że przed tą dietą miałam z regularnością gigantyczny problem. Dodatkowo każdy posiłek ma rozpisaną wartość kaloryczną.

Po piąte: cena! Wysoka cena cateringów dietetycznych to najczęstszy zarzut i skuteczne zniechęcenie. Po części jest to prawda. Moja opcja kosztowała 55zł/dzień i tak zapewne gdybym sama miała przygotowywać te wszystkie posiłki wydałabym znacznie mniej. Tylko no właśnie – nie mam czasu przygotowywać tak różnorodnego jedzenia, a dodatkowo szczerze muszę wam się przyznać, że przez te 10 dni, poza kilkoma bananami, garścią winogron, czy truskawkami nie kupowałam dosłownie nic. A wcześniej dokupowanie non stop przekąsek, brak systematyczności, reżimu był naprawdę obciążający dla mojego portfela.

Przykładowy dzień z diety POMELO:

  • Śniadanie: Pasztet warzywny z ogórkiem i pieczywem – to było PYSZNE! I choć wcześniej zdarzało mi się przygotować samodzielnie pasztet warzywny to mój nigdy nie zbliżył się smakiem do tego! Gdybym nie wiedziała, że jest warzywny, nie odróżniłabym go od tego tradycyjnego. Idealnie skomponowane warzywa i perfekcyjne doprawienie.
  • II śniadanie: koktajl
  • Obiad: Mintaj pod ziołową pierzynką z ziemniakami i surówką
  • Podwieczorek: ciasto z owocami – uwielbiam ciasta i raczej unikałam ich w swoich wcześniejszych planach dietetycznych – a tu taka miła niespodzianka – okazuje się, że można zjeść kawałek ciasta będąc na diecie!
  • Kolacja: Razowe naleśniki z cukinią

 

Z racji wykonywanego zawodu wiedziałam od zawsze, że będąc na diecie nie muszę się głodzić i mogę jeść różnorodnie, smacznie i zdrowo ale niestety, praktyka nie zawsze tak wygląda. Catering dietetyczny POMELO skutecznie mi o tym przypomniał.

Właściciele cateringu dietetycznego POMELO odpowiadają na nasze pytania!

Podsumowując  - Jeśli nie masz czasu gotować, chcesz schudnąć, chcesz poznać nowe smaki, nowe potrawy i przede wszystkim chcesz zadbać o prawidłowe, zdrowe dostarczenie wszystkich niezbędnych składników odżywczych, witamin i minerałów to tak POLECAM POMELO!

PODOBNE

Odniosłaś sukces
w pracy nad sylwetką? Podziel się nim z innymi! Przyślij nam swoją historię