29 czerwca 2018

Bieganie NIE jest złe dla ciebie – jeśli robisz to dobrze.

Co zrobić, żeby czerpać przyjemność z biegania?

Z bieganiem jest tak, że albo to kochasz albo nienawidzisz. Często, ciężko jest przekroczyć, ten magiczny dystans 5km, a jeśli ci się to uda to już połowa sukcesu i później czekają na ciebie półmaratony, maratony.

Dla mnie na razie jest to sfera marzeń, odległa i w sumie dość nierealna przyszłość. Kiedy zaczynałam biegać wiele osób ostrzegało mnie przed tym, że ilość obrażeń, które moje ciało może doznać, przewyższa zalety.

Nie dałam się tym pesymistom i postanowiłam spróbować. Nie żałuję – bieganie to dla mnie swojego rodzaju detoks głowy, myśli. Możecie się śmiać, ale naprawdę, kiedy zakładam słuchawki, buty do bieganie i zaczynam to nic mi do szczęścia (w danym momencie) nie potrzeba.

Rozpoczynając przygodę ze zdrowym stylem życia, z aktywnością warto skonsultować z lekarzem stan zdrowia, dowiedzieć się czy dyscyplina, którą chcemy uprawiać jest dla nas, czy nam nie zaszkodzi i czy przyniesie pożądane efekty.

Rewelacyjną opcją jest skorzystanie z oferty, którą dają takie miejsca jak Fizjo4Life – to zespół trenerów i fizjoterapeutów, których łączy pasja i holistyczne podejście do zdrowia człowieka. Gdzie zanim zaczniesz ćwiczyć specjaliści dosłownie „prześwietlą” cię od stóp do głów, ocenią stan zdrowia, wskażą słabe i silne punkty, dobiorą odpowiedni program treningowy i pomogą poprawić wydolność oraz kondycję całego ciała.


fot. materiały prasowe

Wracając do biegania, jest kilka podstawowych zasad, dzięki którym ten sport to czysta przyjemność i minimalne ryzyko kontuzji. Po pierwsze, jeśli biegasz po to, żeby poprawić kondycję i ogólny stan zdrowia, nie musisz biegać dłużej niż 50 minut. Najczęstszym problemem (w różnego rodzaju treningach) jest forsowanie swojego ciała. Bo jeśli już zaczynasz to na pełnych obrotach, po co się rozdrabniać, zgadza się? Nie o to chodzi! Pamiętaj, metoda drobnych kroków to klucz do sukcesu. Nie ma sensu przesadzać, bo jedyne czym może się to skończyć to urazy, kontuzje i niechęć do biegania.

Po drugie ważna jest technika biegania oraz słuchanie sygnałów, które wysyła twoje ciało. Głowa, barki, ramiona, tułów, biodra i oczywiście nogi, kostki i stopy – to jak ustawisz swoje ciało podczas biegania ma ogromne znaczenia. Zaczynając od początku, w trakcie biegania patrz przed siebie, niech wzrok cię prowadzi, nie pochylaj nienaturalnie głowy w przód, ani nie odchylaj jej do tyłu. Barki ustawione dość nisko i swobodnie oraz w jednej linii, nie unoś ich do góry. Częstym błędem jest przyciąganie barków do uszu – nie popełniaj go. Ramiona poruszają się na przemian z nogami, a ręce kontrolują napięcie mięśni całego ciała. Ramiona powinny się poruszać równolegle do kierunku biegu: do przodu i do tyłu. Pamiętaj większy wymach ramion ułatwia pracę nogą. Dłonie lekko zaciśnij w pięść. Ustawienie tułowia jest w 100% uzależnione od pozycji barków i ramion, bo jeśli te dwa są rozluźnione, opuszczone to tułów w naturalny sposób ustawi się dobrze. Biodra to twój środek ciężkości i są kluczem do prawidłowej pozycji w bieganiu – nie skręcaj bioder, tylko staraj się je trzymać w jednej pozycji. Co do ustawienia nóg, stóp i kostek, staraj się mocno odbijać od podłoża i miękko lądować, zaangażuj łydki.

Przed każdym biegiem powinnaś się rozgrzać: 5 minut to minimum – skłony, wymachy rąk czy na przykład podskoki. Po każdym bieganiu rozciągnij się.

Ważne jest, żeby uzupełnić bieganie treningami siłowymi i to co najważniejsze: nie forsuj się i daj sobie przynajmniej 1 dzień w tygodniu na totalny relaks i odpoczynek.

Jak ustrzec się przed kontuzjami i bólem stawów?

To co najważniejsze to wybór powierzchni, po której będziesz biegać i dostosować do tego odpowiednie obuwie. Po drugie ważnym elementem jest odpowiednia dieta bogata w witaminy i składniki mineralne, która utrzyma twoje stawy w rewelacyjnej kondycji. Oprócz odpowiedniej diety, warto pomyśleć o suplementach, które zawierają kolagen wspomagający regenerację stawów.

Biegam po chodnikach, nawierzchniach twardych. Przez pewien czas miałam problem z lewym kolanem, nic poważnego, ale uciążliwego. „Trafiłam” w aptece na Collaflex Sport i pomogło – dlatego z przyjemnością wam polecam. Miesięczna kuracja kosztuje ok. 40zł. Ten preparat zawiera w sobie dwa rodzaje kolagenu: typ I, który jest głównym składnikiem ścięgien i więzadeł oraz typu II, który wchodzi w skład kolagenu macierzy międzykomórkowej chrząstki. Brzmi niezrozumiale? Chodzi przede wszystkim o to, że utrzymuje prawidłową kondycję chrząstki, ścięgien i więzadeł.


fot. materiały prasowe

W bieganiu tak, jak w każdej aktywności sportowej najważniejszy jest rozsądek i racjonalne podejście do tematu. Słuchanie swojego organizmu i reagowanie jeśli daje ci sygnały ostrzegawcze.

PODOBNE

Odniosłaś sukces
w pracy nad sylwetką? Podziel się nim z innymi! Przyślij nam swoją historię