12 lutego 2018

Czy jesteś gotowa na stok?

Zobacz jak przygotować swoje ciało do białego szaleństwa.

Nic tak nie psuje zimowych wakacji jak odniesiona na stoku kontuzja. Zwłaszcza zaliczona pierwszego dnia. 

Jeśli białe szaleństwo w wariancie „noga w ortezie” nie figuruje na liście Twoich marzeń, do wyjazdu na narty musisz się dobrze przygotować. A konkretnie – przygotować mięśnie i stawy. I choć sezon narciarski powoli się kończy i już coraz częściej myślimy o sezonie bikini, to te rady przydadzą się prawdziwym zapaleńcom nart czy snowboardu. 

Jak do każdego sportu, tak też do dyscyplin zimowych należy się odpowiednio przygotować. Narty czy snowboard wymagają od organizmu przede wszystkim wysokiej sprawności układu ruchu i ogólnej kondycji. Jak podkreśla dr Ernset Kuchar, lekarz medycyny sportowej, ekspert grupy Lux Med - Kilka godzin na nartach to wysiłek porównywalny do kilku godzin spędzonych na siłowni. Trzeba się na niego zacząć przygotować nawet 2 miesiące wcześniej. 


fot. iStock.com

Jak poprawić swoją kondycję i przygotować się na wyjazd na narty?

Najlepiej regularnie odwiedzaj siłownię. Korzystaj przede wszystkim ze sprzętów wzmacniających poszczególne partie mięśni nóg, począwszy od najprostszego rowerka, po symulator jazdy na nartach, coraz częściej widywany w salach treningowych. Jeśli bardziej motywuje Cię praca w grupie, wybierz trening TBC – bardzo intensywny, wzmacniający kondycję. Basen jest świetną opcją, bo pływanie genialnie poprawia ogólną wydolność fizyczną.

Gdy jesteś już na stoku, nie zapomnij o rozgrzewce. Będąc już w butach i stroju do jazdy, powinnyśmy poświęcić kwadrans na kilka naprawdę banalnych ćwiczeń. I każde powtórzyć po 10 razy w 2 seriach:

1. Krążenia głową we wszystkich kierunkach, skręty szyi na boki, przyciąganie brody do klatki piersiowej.

2. Ręce, barki i ramiona: krążenia i wymachy ramion w przód i w tył, kręcenie biodrami.

3. Nogi: unoszenie kolan na przemian do góry, skręty kolan w pozycji stojącej w rozkroku, wypady w przód na ugięte kolano z pogłębieniem (można podeprzeć się kijkami).

4. Tułów i plecy: skłony boczne z wyciągniętą w górę ręką lub z kijkiem trzymanym oburącz nad głową, skręty tułowia na boki wykonywane w niedużym rozkroku, skłony klasyczne i ze skrętem tułowia.


fot. iStock.com

Po takiej rozgrzewce można przypiąć narty lub deskę i bezpiecznie pomknąć w dół. A po skończonej jeździe wystarczy już tylko pamiętać o małym stretchingu, żeby nie obudzić się następnego dnia z zakwasami.

Czas szybko mija, więc jeśli już teraz nie planujesz wyjazdu w góry, zapamiętaj te zasady i w kolejnym sezonie zacznij wprowadzać je dużo wcześniej.

PODOBNE

Odniosłaś sukces
w pracy nad sylwetką? Podziel się nim z innymi! Przyślij nam swoją historię