14 czerwca 2017

Redaktor naczelna SHAPE Edyta Litwiniuk ukończyła triathlon Enea 5150 Warsaw

Gratulujemy niesamowitego wyczynu!

1,5 km pływania, 40 km jazdy na rowerze oraz 10,5 km biegu. To wszystko jednym ciągiem, w niedzielę 11 czerwca, musieli pokonać uczestnicy triathlonu Enea 5150 Warsaw. W tym zaszczytnym gronie finisherów znalazła się takża nasza naczelna Edyta Litwiniuk. A jeszcze dzień wcześniej doskonale odnajdywała się w roli prowadzącej 17. urodziny SHAPE!

- Gratulujemy wszystkim finisherom Enea 5150 Warsaw! Dziś mogliście pokazać na co tak ciężko pracowaliście przez ostatnie miesiące! Jesteśmy z Was dumni, bo na każdym kilometrze trasy było widać jak dajecie z siebie wszystko! Pokazują to też wyniki, bowiem aż sześciu zawodników uzyskało lepszy czas od ubiegłorocznego zwycięzcy! To tylko podkreśla, że podczas Enea 5150 Warsaw mogliśmy oglądać rywalizację na najwyższym poziomie! Dziękujemy za walkę, radość na mecie i pozytywną energię, która biła od Was przez cały weekend! Do zobaczenia za rok, a jeśli lubicie wyzwania to serdecznie zapraszamy na kolejne zawody IRONMAN European Tour w Polsce, które już w sierpniu odbędą się w Gdyni! - takie gratulacje ukazały się na oficjalnej stronie FB Enea 5150 Warsaw.

 

Co za epicki dzień szczęśliwość milion wyścig potraktowany na maksa lightowo. Nie przypuszczałam, że podczas debiutu na dystansie olimpijskim będę miała taki fun. Uwielbiam triathlon, uwielbiam tę energię, emocje, atmosferę Ponad 1,5 km pływania. Fala była jak dla mnie kosmiczna, 40 km roweru i przeogromny wiatr (możliwe, że cały wyścig pod wiatr??? )- oczywiście przyznaję, że trzeba zacząć trenować rower, a nie jeździć z rowerem w metrze do pracy ), no i bieg. 10,5 km z pięknym długim podwójnym podbiegiem, ale co tam. Tempo spokojne, równe, nie za szybkie, kontrolowane. Upał niemiłosierny, więc oby szczęśliwie i w zdrowiu. I tak też było. A do tego cudnie na maksa. Apetyty rozbudzone, kolejne cele się klarują. Przyznać muszę, że sama nie wierzę w to o czym myślę. Dlatego muszę ochłonąć i się z tymi genialnym pomysłami przespać z 2 tygodnie Kolejny raz, przyznaję uratował mnie spokój. Szczerze polecam Oczywiście dziękuję mojemu WSPANIALCOWI @wojteklitwiniuk, za kopa w d..kę, za motywację, za wsparcie, za miłość i za to, że jest... Zawsze tuż obok. Mój Michaś gratulacje za kozacki wynik, szacun ogromny Mistrzuniu i oczywiście za pokrzykiwanie na trasie dzięki dziękuję również organizatorom @5150warsaw, wspaniała impreza na światowym poziomie. Dziękuję kibicom i cudownym wolontariuszom. Wspaniałe, że robicie tak cudowne rzeczy dla nas. Zdrowy i aktywny tryb życia rośnie w siłę i to jest najpiękniejsze. Zarażajmy się tą pozytywną energią i zdobywajmy świat. Nie bójcie się marzyć. Działajcie Ściskam i idę spać #shapemagazine #motheroftwo #gymfreak #fitmama #fitmom #personaltrainer #gym #gymfreak #fitgirl #fitnesssport #sport #fitness #instapic #instahappy #workout #training #edytalitwiniuk #triathlon #running #runninggirl #behappy #goals #dreamscometrue #enea #5150warsaw

A post shared by Edyta Litwiniuk (@edytalitwiniuk.pl) on


- Wyścig potraktowany na maksa lightowo. Nie przypuszczałam, że podczas debiutu na dystansie olimpijskim będę miała taki fun. Uwielbiam triathlon, uwielbiam tę energię, emocje, atmosfer. Ponad 1,5 km pływania. Fala była jak dla mnie kosmiczna, 40 km roweru i przeogromny wiatr (możliwe, że cały wyścig pod wiatr???)- oczywiście przyznaję, że trzeba zacząć trenować rower, a nie jeździć z rowerem w metrze do pracy, no i bieg. 10,5 km z pięknym długim podwójnym podbiegiem, ale co tam. Tempo spokojne, równe, nie za szybkie, kontrolowane. Upał niemiłosierny, więc oby szczęśliwie i w zdrowiu. I tak też było. A do tego cudnie na maksa. Apetyty rozbudzone, kolejne cele się klarują. Przyznać muszę, że sama nie wierzę w to o czym myślę. Dlatego muszę ochłonąć i się z tymi genialnym pomysłami przespać z 2 tygodnie. Kolejny raz, przyznaję uratował mnie spokój. Szczerze polecam! - tak komentuje swój wyczyn Edyta.

 


Relacja oraz zdjęcia na www.5150warsaw.com

Gratulujemy!


PODOBNE

Odniosłaś sukces
w pracy nad sylwetką? Podziel się nim z innymi! Przyślij nam swoją historię