8 sierpnia 2016

Kiedy mężczyzna kocha dwie kobiety

 Nie chodzi wcale o banał, że ma żonę i kochankę, tylko po prostu spotyka się z dwiema. Czy kocha obie? Czy może mu się zdaje? Co powinien zrobić on, a co one? Z psychoterapeutą i seksuologiem Krzysztofem Koroną rozmawia Ada Iwan

Piotr, 30-letni menadżer spotyka się już od dwóch lat z obydwiema kobietami i nie może się zdecydować...

KRZYSZTOF KORONA: Jeśli nie wie, która nadaje się na jego życiową partnerkę i dlatego nie może wybrać, to jest dzieciakiem! A mówiąc poważnie: ma niedojrzałą osobowość. Jest jak chłopiec, który w przedszkolu chce mieć wszystkie zabawki. Mężczyzna, który ma podobne dylematy, nie jest zdolny do podjęcia ryzyka, z jakim wiąże się każda decyzja, a to dowód niedojrzałości. Ryzyko zawsze związane jest z wyborem: w lewo czy w prawo, Zosia czy Kasia, biznes czy fundacja. W życiu nie da się go uniknąć. Piotr nawet posunął się do tego, że powiedział o swoim dylemacie Zosi i Kasi. Sprytnie. Dzięki tej manipulacji trzyma obie kobiety na emocjonalnej smyczy. Mówi zapewne obu, że są piękne, seksowne i być może je kocha. A jednocześnie okłada je kijem, którym jest informacja o tym, że jednak nie może się zdecydować, która jest bardziej atrakcyjna, cenna. Obie kobiety, nawet jeśli jeszcze tego nie czują, zostały przez niego wkręcone w rywalizację, zabieganie o jego względy itp.

Może jest szczery i uczciwy? Kochający naprawdę?

Uczciwy i dojrzały mężczyzna decyduje sam i ponosi konsekwencje swoich wyborów. Patryk jest niezdolny do empatii i syntonii, a więc do miłości. Pod płaszczykiem szczerości ukrywa chęć manipulowania i braki uczuciowe, skoro przerzuca na kobiety ciężar sytuacji, którą sam zmontował. To źle wróży tej, która w tych zawodach wygra.

Dlaczego? Może kiedy Piotr wybierze, to będzie dowód na to, że dojrzał, naprawdę kocha i będzie wierny?

Odwrotnie: będzie wciąż ją wciągał w różne trójkąty. Niekoniecznie z drugą kobietą. Może z praca, z jakąś pasją, a nawet z domowym pupilem. Miałem pacjenta, który tak faworyzował swojego psa, że w końcu żona od niego odeszła. Może coś w tym jest, bo to rodzina zmusza Piotra, żeby się ustatkował... Do dokonania wyboru zmuszają ich też kobiety, które są naciskane przez rodziców. Albo zegar biologiczny. W rezultacie o wyborze tej jednej decyduje kryzys, do którego musi dojść w układzie „kocham dwie kobiety”.

No właśnie, co z miłością? Piotr mówi, że kocha obie i stąd ta trudność...

Albo żadnej. Niedojrzali mężczyźni mylą miłość, czyli odpowiedzialność, z poczuciem przyjemności. „Zakotwiczają się” w tych kobietach nie dlatego, że kieruje nimi miłość, ale seks, zabawa, to, że są podziwiani, pożądani itd. Bywa, że powodem jest erotomania albo uzależnienie od stanu zakochania. Albo, jak u psychopaty, chęć manipulowania ludźmi dla swojej korzyści. Jeśli facet nie może się zdecydować: ta czy ta, to nawet, jeśli kocha obie na zabój, najlepiej dla tych kobiet, by powiedziały chórem: panu już dziękujemy. To najmądrzejsze, co mogą zrobić, bo jeśli facet już na etapie przedbiegów informuje o swoim problemie emocjonalnym, nie warto za nim iść. Nawet, jeśli sam zdecyduje o psychoterapii, co się zdarza, i zacznie pracować nad zmianą osobowości, potrwa to latami i nie zawsze się uda. Bywa, że facet kocha i Zosię, i Kasię, ale dlatego, że ma rozszczepioną osobowość. Jest Piotrem i... Pawłem. Kiedy kieruje nim Piotr – kocha Zosię, a kiedy władze zyskuje Paweł – Kasię. Zdarzają się oszuści: zostawiający obie kobiety: bez uczucia i bez pieniędzy.

Wracając do tych, którzy po prostu nie mogą się zdecydować, czy to ich nic a nic emocjonalnie nie kosztuje?

Jeśli mają osobowość niedojrzałą, to cierpią, owszem, ale z powodu własnego lęku, rozterki, że nie podejmą dobrej decyzji, czyli takiej, która zapewni im nadal przyjemności. A ponieważ w prawdziwym życiu bycie razem nie daje tylko przyjemności, bywa i to coraz częściej, że decydują się na Zosię, ale wkrótce już marzą o Kasi. Nie szukają z nią kontaktu. Wyobrażają sobie tylko, że to z nią uprawiają seks itp. Bywa też, że znajdują znów kolejną, tą drugą, na przykład w necie. Tak czy inaczej, ani sobie, ani kobiecie szczęścia nie dadzą

PODOBNE

Odniosłaś sukces
w pracy nad sylwetką? Podziel się nim z innymi! Przyślij nam swoją historię