17 marca 2017

10 powodów, żeby polecieć na Maltę

To jedyny kraj europejski, gdzie nie ma zimy!

Jeśli zaczyna brakować ci słońca, to wymarzony kierunek dla ciebie. Będziesz zaskoczona, jak wiele atrakcji czeka na tej małej wyspie. Nurkowanie, windsurfing, wspinaczka to tylko kilka z nich. Dlaczego jeszcze warto odwiedzić Maltę? Zobacz tekst Katarzyny Paczkowskiej! 

1. Nie wydasz dużo na podróż!

Okazyjnych cen szukaj przede wszystkim na stronach tanich przewoźników. Na Maltę dwa razy w tygodniu latają samoloty Wizz Air. Za bilet w obie strony kupiony z dwumiesięcznym wyprzedzeniem zapłacisz tylko 109 zł (już z wszystkimi opłatami), a jest też szansa, że uda ci się zarezerwować coś jeszcze tańszego. Z kartą Wizz Discount, która kosztuje ok. 140 zł i upoważnia do zniżek przez rok, możesz skorzystać z jeszcze niższych cen. Za rejestrowany bagaż trzeba zapłacić dodatkowo (168 zł/23 kg; 213 zł/32 kg). WizzAir oferuje loty między Warszawą a Maltą aż 2 razy w tygodniu tj. poniedziałek oraz piątek. Więcej informacji znajdziesz na www.wizzair.com

 

Malta to przyjazne miejsce na samodzielne podróże, nawet dla mniej doświadczonych podróżników. Jest niedroga, bezpieczna i dlatego chętnie odwiedzana przez turystów. Planując wyjazd, nie musisz korzystać z usług biur podróży. Wystarczy, że znajdziesz nocleg (pokój zarezerwujesz na stronie intrnetowej, w większym mieście zapłacisz ok. 200 zł za dobę) i kupisz aktualny przewodnik.

2. Nacieszysz się słońcem!

Panuje tu suchy i ciepły klimat śródziemnomorski, przede wszystkim dzięki wiejącemu z Sahary wiatrowi Sirocca. To jedyny kraj w Europie, w którym słońce świeci prawie przez cały rok! Jeśli więc jesteś zmęczona zimą, zdecyduj się chociaż na krótki urlop na tej wyspie. Mniej przyjazna pogoda trwa tu zaledwie trzy miesiące (od listopada do stycznia). – średnia temperatura wynosi wtedy 15°C. Jednak w tym czasie najbardziej odstraszają turystów silne opady deszczu. Za to w lutym termometry pokazują nawet 19°C. Oczywiście najlepszy moment na plażowanie przypada na okres między majem a wrześniem. W pozostałych miesiącach nie dokucza skwar, co sprzyja zwiedzaniu.

3. Zdrowo zjesz!

Króluje tu kuchnia śródziemnomorska, bazująca na sezonowych produktach. Jest ona jednak inna od tej greckiej czy włoskiej, ponieważ wpłynęły na nią kultury kulinarne krajów, które zajmowały wyspę w ciągu kilku ostatnich wieków – muzułmańska, francuska, brytyjska. Co szczególnie warto spróbować? Popularnymi mięsnymi potrawami są królik z dodatkiem cebuli, ziół i wina (fenek biz-zalza) czy bitki wołowe z farszem (bragoli). Wyspiarze cieszą się też bogactwem ryb i owoców morza, ale są one niestety dosyć drogie. Przygotowuje się z nich zupy (aljotta), farsze i gulasze. Aby sprawdzić, co smacznego żyje w tamtejszych wodach, wystarczy wybrać się do rybackiej wioski Marsaxlokk (jest położona w południowo-wschodniej części wyspy) na organizowany raz w tygodniu targ. Na ulicznych stoiskach można skosztować pastizzi – to twardsze ciasto francuskie z nadzieniem z sera ricotta lub zielonego groszku. Maltańczycy jedzą też dużo chleba, który z wierzchu jest chrupiący, a w środku miękki. Najlepiej smakuje z pastą pomidorową, oliwą, kaparami i bazylią. Jako że na Malcie zadomowiła się jedna z najzdrowszych diet, czyli śródziemnomorska, nie brakuje tu restauracji z dietetycznym jedzeniem. Na przykład w Pure Juice Bar w Sliemie zjesz proste i zdrowe dania, spróbujesz oczyszczającej diety sokowej, a przy okazji skorzystasz z zajęć jogi czy pilatesu. 

4. Doszlifujesz angielski!

Chciałabyś zwiedzać świat, ale ogranicza cię kiepska znajomość języków? Najlepiej uczyć się ich właśnie w podróży, kiedy nie ma wyjścia i mówić trzeba. A Malta słynie właśnie z dobrych szkół języka angielskiego. Funkcjonuje tu ich kilkadziesiąt! Bo przez prawie 200 lat wyspa była kolonią brytyjską i do dziś należy do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Język Szekspira, obok maltańskiego (w 20% składa się z zapożyczeń z angielskiego), jest językiem urzędowym i wyspiarze posługują się nim na co dzień. Zdobytą wiedzę możesz od razu utrwalić w sklepach, restauracjach lub czytając codzienną prasę, która w większości jest anglojęzyczna. Cena tygodniowego kursu (20 lekcji) wynosi ok. 300 euro, poza sezonem można znaleźć coś tańszego, np. w Malta Lingua, która ma nawet polskojęzyczną stronę. Większość szkół gwarantuje też kursy z zakwaterowaniem (133 euro/tydzień poza sezonem).

5. Aktywnie spędzisz czas!

Przylatując na Maltę, grzechem byłoby nie spróbować sportów wodnych. Morze jest tutaj czyste, przez wodę przedziera się słońce, co ułatwia widoczność podczas nurkowania. A jest co oglądać! Można podziwiać bogactwo morskiej flory i fauny albo odkrywać wraki statków, groty i formacje skalne. Nurkowie na Malcie najchętniej zanurzają się w okolicach zatoki Anchor Bay lub wybrzeży pobliskich wysp Gozo i Comino. Odwiedzają także morską jaskinię Blue Grotto, położoną w pobliżu miejscowości Żurrieq oraz Blue Hole, czyli studnię o głębokości 60 m. Pierwsze dni wiosny to dobry moment na windsurfing. O tej porze zaczyna wiać sprzyjający żaglom wiatr. A gdy morze jest spokojne, można przerzucić się na stand up paddle czy kajak.

Fot. Redaktor Naczelna SHAPE, Edyta Litwiniuk, na jednym z 1300 szlaków

Malta, mimo że nie jest regionem górzystym, liczy ok. 1300 szlaków do uprawiania wspinaczki skałkowej (listę najpopularniejszych znajdziesz na stronie maltaclimbingclub.org). Ma skaliste wybrzeże pełne zacisznych zatoczek, wąwozów oraz klifów – najwyższe znajdziesz na zachodzie i południu kraju. Możesz zwiedzać wyspę na rowerze, o ile opanujesz ruch lewostronny. Jednak do tej formy aktywności trzeba się dobrze przygotować, ponieważ czeka tu rowerzystów sporo podjazdów. Warto też zanotować w kalendarzu, że wiosną na Malcie rozgrywa się jeden z największych tutejszych maratonów (Vodafone Malta Marathon, 5.03) i ekstremalny triatlon (Xterra Malta, 2.04). Więcej propozycji na aktywne spędzanie czasu znajdziesz na stronie fitness4malta.com.

6. Pozwiedzasz!

Mimo niewielkiej powierzchni Matla liczy dużo zabytków. Jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc jest stolica kraju Valletta. UNESCO podaje, że na powierzchni 55 ha znajduje się aż 320 atrakcji turystycznych! Pierwszy na liście jest Pałac Wielkiego Mistrza, którego historia wiąże się z oblężeniem Malty przez zakon rycerski Joanitów, co miało miejsce w XVI w. Niektóre zabytki, jak np. katedra św. Jana Chrzciciela, z zewnątrz nie wyglądają obiecująco, za to w środku kryją prawdziwe bogactwa. Kolejnym celem turystów jest miasto Mdina, w którym mieszka zaledwie kilkaset osób i obowiązuje zakaz wjazdu samochodom. To ułatwia wczucie się w klimat średniowiecznej osady – była ona stolicą wyspy, zanim Joannici zbudowali Vallettę. Przyjemnością w Mdinie jest sam spacer po zabytkowych, wąskich uliczkach. Warto też wybrać się na oddaloną o 5 km wyspę Gozo. Na jej krajobraz składają się dziewicze wybrzeża, małe wioski i barokowe kościoły. Największe jej miasto to Victoria z cytadelą i katedrą św. Marii.

7. Przeżyjesz Wielkanoc po maltańsku!

Święto to obchodzi się tu znacznie huczniej niż Boże Narodzenie. Podczas Wielkiego Tygodnia można zobaczyć Drogę Krzyżową w Valletcie, inscenizację Ostatniej Wieczerzy czy Męki Pańskiej. Jedną z atrakcji jest fakt, że mieszkańcy przebierają się w stroje biblijne. W Wielką Niedzielę wydarzeniem mającym uczcić zmartwychwstanie są biegi z... figurą Chrystusa.

8. Zrelaksujesz się!

Woda w Morzu Śródziemnym jest lazurowa, przezroczysta i przyjemnie ciepła, co zachęca do plażowania. Jedne z największych piaszczystych plaż, Golden Bay i Mellieha, leżą na północy kraju. Nieco mniejsza, ale atrakcyjna z powodu chroniących ją przed wiatrem klifów, jest Paradise Bay. Fani plażowania wybierają też wyspę Comino i jej główną atrakcję turystyczną, czyli przypominającą raj na ziemi Blue Lagoon. Piaszczyste plaże (Marsalforn lub Ramla Bay) znajdują się również na sąsiedniej wyspie Gozo. Zanim zarezerwujesz nocleg, upewnij się, czy w wybranym przez ciebie regionie nie przeważają te kamieniste. Tak jest na przykład w turystycznej stolicy wyspy – Bugibbie.

9. Odwiedzisz plany filmowe!

Malta i sąsiadujące z nią wyspy wystąpiły w kilku kinowych hitach. Szczególnie chętnie wybierane są przez reżyserów i scenografów jako tło historycznych filmów. Blue Lagoon z Comino można podziwiać w „Troi” z Bradem Pittem. A wybudowany przez rycerzy zakonu w XVII wieku Fort Ricasoli w Valletcie został pokazany w „Gladiatorze”. Na Malcie, w filmach „Szpieg, który mnie kochał” i „Tylko dla twoich oczu”, pojawił się również James Bond. Jednak bohaterem najbardziej związanym z wyspą jest marynarz Popey, którego zagrał Robin Williams. Do dziś turyści mogą odwiedzić zbudowaną w latach 80. XX w. na potrzeby filmu jego wioskę, która znajduje się w pobliżu Meliehy.

Fot. Filmowa wioska Popeya

10. Pobawisz się w karnawale!

W wydaniu maltańskim to jedno z najciekawszych tego rodzaju wydarzeń na świecie. I zarazem jedna z najdłużej organizowanych na wyspie imprez, bo jej tradycja sięga aż XVI w. Obchody trwają kilka dni (w tym roku trwały między 24 a 28 lutego); tradycyjnie rozpoczynają się przed Środą Popielcową i kończą z pierwszym dniem Wielkiego Postu. Fiesty i parady odbywają się w większych miastach, najbardziej uroczysta w Valletcie. Po ulicach spacerują wtedy przebierańcy, wieczorami zapełniają się restauracje i dyskoteki. Karnawał kończy się fiestą i pokazem fajerwerków. 

Za pomoc w realizacji materiału dziękujemy:


PODOBNE

Odniosłaś sukces
w pracy nad sylwetką? Podziel się nim z innymi! Przyślij nam swoją historię